Dobra strona internetowa powinna zarabiać na swoje utrzymanie. Nie zawsze oznacza to sprzedaż bezpośrednio przez witrynę. Dla jednej firmy jej zadaniem będzie pozyskiwanie zapytań, dla innej rezerwacji, zapisów czy zamówień w sklepie internetowym. Jeśli strona realizuje konkretny cel biznesowy, przestaje być pozycją na liście wydatków – staje się narzędziem, którego wynik można mierzyć.
Co tracisz, mając słabą stronę internetową?
Reklama zadziałała. Potencjalny klient kliknął Google Ads, znalazł firmę w wyszukiwarce albo trafił na nią z polecenia. Wchodzi na stronę i… nie może szybko znaleźć oferty, na telefonie formularz kontaktowy jest niewygodny, a ostatnia aktualność pochodzi sprzed czterech lat. W takim przypadku problemem nie jest brak ruchu, lecz miejsce, do którego ten ruch prowadzimy.
Słaba strona www może obniżać skuteczność całego marketingu. Utrudnia budowanie wiarygodności, pogarsza pierwsze wrażenie i dokłada przeszkody między zainteresowaniem a kontaktem czy zakupem. Dokupienie większej liczby kliknięć nie rozwiązuje tego problemu. Najpierw trzeba sprawdzić, co dzieje się z użytkownikiem, którego już udało się pozyskać.
Z czego składa się dobra inwestycja w stronę?
Sam atrakcyjny projekt graficzny nie wystarczy. Dobra strona porządkuje ofertę, prowadzi użytkownika i zamienia zainteresowanie w konkretne działanie. Dlatego projektowanie stron internetowych powinno uwzględniać m.in. przemyślaną architekturę informacji, intuicyjną nawigację, szybkość działania, dostosowanie do urządzeń mobilnych oraz podstawy SEO. Dochodzą do tego treści, odpowiednio zaprojektowane formularze kontaktowe i rozwiązania analityczne.
Istotne jest również to, co wydarzy się po wdrożeniu. Strona internetowa powinna dawać możliwość rozwoju wraz z biznesem: rozbudowania oferty, prowadzenia działań z zakresu pozycjonowania, uruchomienia newslettera czy kolejnych kampanii marketingowych. Projektowanie wyłącznie pod aktualne potrzeby może oznaczać kosztowną przebudowę znacznie szybciej, niż zakładał właściciel firmy.
Jak policzyć zwrot z inwestycji
Najprostszy wzór na ROI, czyli zwrot z inwestycji, wygląda tak: ROI = (zysk z inwestycji – jej koszt) / koszt inwestycji x 100%
W przypadku strony trzeba jednak najpierw ustalić, co uznajemy za rezultat. Sklep online może mierzyć transakcje i przychód. Firma usługowa – liczbę wartościowych zapytań i klientów, których udało się z nich pozyskać.
Pomagają w tym narzędzia analityczne, np. Google Analytics. Można sprawdzić, z jakich kanałów przychodzą użytkownicy, które podstrony odwiedzają i ile osób wykonuje oczekiwaną akcję. Pozwala to również ocenić, czy optymalizacja zwiększa skuteczność witryny w kolejnych miesiącach.
Pytanie o koszt strony jest ważne i nie ulega to żadnej wątpliwości. Ważniejsze jednak jest jednak to, co firma otrzyma w zamian i jak długo będzie mogła na tym projekcie pracować.