Przejdź do treści

Stary sprzęt elektroniczny w biurze. Więcej niż problem estetyczny

· Dominik · Biznes

W niejednej firmie jest pomieszczenie, szafa albo kąt magazynu, gdzie z czasem odkłada się sprzęt, który przestał być używany. Stare monitory, zdemontowane oświetlenie, uszkodzone drukarki, telefony po poprzednich pracownikach. Nikt nie planuje takiego składu, po prostu z miesiąca na miesiąc przybywa w nim rzeczy, których nikt nie zdążył formalnie wycofać z użytku.

Dlaczego to nie jest tylko kwestia porządku?

Zalegający sprzęt elektroniczny zajmuje miejsce, które można wykorzystać inaczej, ale to najmniej istotny problem. Część takiego sprzętu, zwłaszcza świetlówki i inne źródła światła starszego typu, zawiera rtęć, substancję niebezpieczną, która przy uszkodzeniu obudowy może się uwolnić. Magazynowanie potłuczonych lub pękniętych świetlówek w zamkniętym pomieszczeniu biurowym, bez odpowiedniego zabezpieczenia, to realne ryzyko dla osób, które mają kontakt z takim pomieszczeniem, nie tylko formalne uchybienie.

Podobnie wygląda sprawa z bateriami i akumulatorami. Uszkodzone lub przetrzymywane w niewłaściwych warunkach mogą stanowić zagrożenie pożarowe, szczególnie gdy leżą razem z innym sprzętem elektronicznym przez dłuższy czas.

Kto w firmie zwykle odpowiada za ten temat?

W praktyce odpowiedzialność za zalegający sprzęt rzadko jest jasno przypisana. Dział IT zajmuje się bieżącą wymianą urządzeń, ale nie zawsze czuje się odpowiedzialny za to, co dzieje się ze sprzętem po jego wycofaniu z użytku. Administracja biura widzi problem, gdy szafa czy magazyn robią się zbyt pełne, ale nie zawsze ma wiedzę, jak bezpiecznie i zgodnie z przepisami pozbyć się takiego sprzętu.

W efekcie temat trafia między działy i najczęściej zostaje odłożony do momentu, w którym staje się zbyt widoczny, żeby dalej go ignorować, na przykład przy przeprowadzce biura albo audycie przestrzeni.

Ile faktycznie kosztuje przetrzymywanie sprzętu?

Koszt magazynowania zalegającego sprzętu rzadko jest liczony wprost, a mimo to jest realny. Powierzchnia biurowa, nawet jeśli zajmuje ją tylko szafa czy jeden kąt magazynu, ma swoją wartość, zwłaszcza w lokalizacjach, gdzie metr kwadratowy jest drogi. Do tego dochodzi czas, jaki zajmuje poszukiwanie miejsca na nowy sprzęt, gdy stary wciąż stoi w drodze.

Jest też koszt trudniejszy do policzenia: ryzyko, że w razie kontroli albo pytania od kontrahenta firma nie będzie w stanie szybko wyjaśnić, dlaczego przechowuje sprzęt, który formalnie powinien już dawno trafić do utylizacji. Warto przy okazji sprawdzić, jak działa limit bezpłatnego odbioru do 300 kg, bo przy większym zaległym magazynie łatwo przekroczyć tę granicę przy jednym zgłoszeniu.

Jak wygląda to z perspektywy planowania przestrzeni biurowej?

Firmy, które planują zmiany w biurze, na przykład reorganizację przestrzeni albo przenosiny, często dopiero wtedy odkrywają, ile sprzętu zalegało bez ich wiedzy. To dobry moment na uporządkowanie tematu raz na zawsze, ale znacznie lepiej wychodzi na tym firma, która nie czeka na taką okazję, tylko na bieżąco pozbywa się sprzętu, który przestał być używany. Jeśli taki moment akurat nadszedł, warto zobaczyć, jak pozbyć się elektrośmieci po likwidacji biura.

Regularne, zaplanowane pozbywanie się zużytego sprzętu sprawia, że przestrzeń biurowa nie musi pełnić dodatkowej funkcji magazynu elektroodpadów, a osoby odpowiedzialne za administrację biura nie muszą co jakiś czas zmagać się z pytaniem, co zrobić z kolejną szafą starych urządzeń.

Co warto zrobić, zanim problem urośnie?

Najprostszym krokiem jest jednorazowy przegląd tego, co obecnie zalega w firmie, nawet jeśli nikt wcześniej nie prowadził takiej ewidencji. Warto sprawdzić, ile sprzętu czeka na wycofanie, gdzie dokładnie się znajduje i czy wśród niego są elementy szczególnie wrażliwe, jak świetlówki czy baterie, które wymagają ostrożniejszego traktowania.

Kolejny krok to ustalenie, kto w firmie ma pilnować, żeby taki temat nie wracał w przyszłości. Bez wyznaczonej odpowiedzialności zalegający sprzęt ma tendencję do odkładania się od nowa, nawet jeśli raz zostanie uprzątnięty.

Czy skala firmy ma tu znaczenie?

W dużych organizacjach z wieloma piętrami czy oddziałami zalegający sprzęt bywa rozproszony po wielu miejscach naraz, co utrudnia jego ewidencję. Każdy dział może mieć swój własny, niewielki skład starych urządzeń, o którym reszta firmy nie wie. W takich warunkach warto rozważyć jeden, scentralizowany sposób zgłaszania sprzętu do wycofania, zamiast liczyć na to, że każdy zespół poradzi sobie z tym samodzielnie.

W mniejszych biurach problem bywa mniej rozproszony, ale równie łatwo go przeoczyć, bo jedna szafa czy kąt magazynku nie rzuca się w oczy na co dzień. Różnica polega głównie na tym, że w mniejszej firmie uporządkowanie tematu zajmuje mniej czasu, ale wymaga tej samej decyzji: żeby ktoś świadomie wziął ten temat pod uwagę, zamiast zostawiać go przypadkowi.

Uporządkowana przestrzeń zaczyna się od jednej decyzji

Zalegający sprzęt elektroniczny w biurze to problem, który rośnie powoli i dlatego łatwo go nie zauważyć, dopóki nie zajmie zbyt dużo miejsca albo nie stanie się źródłem realnego ryzyka. Uporządkowanie tego tematu nie wymaga dużych zmian organizacyjnych, wystarczy jeden przegląd i jedna decyzja o tym, kto w firmie pilnuje, żeby stary sprzęt nie zalegał miesiącami.

FAQ

Czy niewielka ilość zalegającego sprzętu w biurze to faktycznie problem? Nawet niewielka ilość sprzętu, jeśli zawiera elementy takie jak świetlówki czy baterie, wymaga odpowiedniego traktowania. Wielkość magazynu nie zmienia charakteru ryzyka, tylko jego skalę.

Czy uszkodzone świetlówki trzeba przechowywać w jakiś szczególny sposób? Tak, uszkodzone lub pęknięte świetlówki zawierające rtęć powinny być zabezpieczone przed dalszym uszkodzeniem i przechowywane z dala od miejsc o dużym natężeniu ruchu, do czasu przekazania ich do utylizacji.

Kto w firmie powinien odpowiadać za pilnowanie tego tematu? Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi, w różnych firmach robi to dział IT albo administracja biura. Ważniejsze od tego, kto konkretnie się tym zajmuje, jest to, żeby odpowiedzialność była jasno przypisana do jednej osoby lub procesu.

Co zrobić, jeśli w firmie od lat zalega sprzęt, którego nikt nie ewidencjonował? Najlepiej zacząć od prostego przeglądu tego, co faktycznie się zgromadziło, a następnie ustalić, jak i kiedy pozbyć się tego sprzętu zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Zobacz też